Właściciel firmy usługowej
Przyszedł z pytaniem o system fakturowania. W trakcie rozmowy okazało się, że prawdziwym problemem była nieczytelna marżowość na poszczególnych zleceniach - i to tam skupiliśmy pracę.
Większość firm nie ma problemu z dostępem do oprogramowania. Problem leży gdzie indziej - w tym, że procesy finansowe nadal działają tak, jakby cyfryzacja ich nie dotyczyła.
Porozmawiajmy o Twojej sytuacji
Dla kogo to działa
Punkt wyjścia: Zwykle jest to moment, w którym coś przestaje działać. Firma rośnie, a raportowanie nadal odbywa się w Excelu. Właściciel nie wie, czy zarabia, dopóki księgowa nie zamknie miesiąca. Faktury spływają z trzech różnych miejsc i nikt nie ma pewności, które są opłacone.
Wspólny mianownik: Nie brakuje narzędzi - brakuje spójności między nimi. Każde narzędzie działa osobno, a dane nie przepływają tam, gdzie powinny. Decyzje finansowe podejmowane są na podstawie danych sprzed tygodnia, nie sprzed godziny.
Konsultacje nie zaczynają się od prezentacji możliwości technicznych. Zaczynają się od pytania o to, co konkretnie sprawia ból - i co chcesz widzieć inaczej za trzy miesiące.
Właściciel firmy usługowej
Przyszedł z pytaniem o system fakturowania. W trakcie rozmowy okazało się, że prawdziwym problemem była nieczytelna marżowość na poszczególnych zleceniach - i to tam skupiliśmy pracę.
Dyrektor finansowy w spółce handlowej
Potrzebowała zintegrować dane z trzech systemów w jeden widok. Nie szukała nowego oprogramowania - szukała kogoś, kto zrozumie, dlaczego obecne rozwiązania nie rozmawiają ze sobą.
Freelancer z kilkuletnią historią
Chciał wiedzieć, ile naprawdę zarabia po odliczeniu składek, podatków i kosztów narzędzi. Odpowiedź wymagała nie kalkulatora, lecz struktury, której wcześniej nie miał.
Skala i powtarzalność
Działamy od 2018 roku. W tym czasie pewne wzorce powtarzały się na tyle często, że stały się punktem odniesienia - nie jako gwarancja, ale jako baza do rozmowy.
Kilkanaście firm wróciło po roku z kolejnym pytaniem - nie dlatego, że pierwsze rozwiązanie nie działało, lecz dlatego, że firma urosła i pojawiły się nowe wyzwania. To dla nas ważniejszy sygnał niż jednorazowe zlecenie.
Kilka wdrożeń przeszło przez zmianę osoby odpowiedzialnej za finanse w firmie. Nowy pracownik mógł wejść w system bez tygodni wdrożenia - bo struktura była czytelna, a nie dopasowana do konkretnej osoby.
Najczęstszy opór
To zdanie pojawia się często. Poprzedni system był zbyt skomplikowany. Wdrożenie trwało pół roku i skończyło się na połowie funkcji. Albo oprogramowanie było świetne, ale nikt w firmie nie wiedział, jak z niego korzystać w codziennej pracy.
Cyfryzacja finansów nie polega na zainstalowaniu systemu. Polega na tym, żeby ludzie w firmie chcieli i umieli z niego korzystać - każdego dnia.
Dlatego konsultacje nie kończą się na rekomendacji narzędzia. Obejmują też to, jak wygląda rzeczywiste użycie - kto wprowadza dane, kiedy, w jakiej formie i co się dzieje, gdy coś pójdzie nie tak. Bez tego nawet najlepszy system staje się kolejną zakładką w przeglądarce, której nikt nie otwiera.
Nie każde wdrożenie się udaje - i warto to powiedzieć wprost. Ale porażki poprzednich prób zwykle mają konkretną przyczynę. Znalezienie jej jest pierwszym krokiem do tego, żeby tym razem poszło inaczej.
Zakres sytuacji
Cyfryzacja finansów nie wygląda tak samo w każdej firmie. Poniżej kilka sytuacji, które pojawiają się najczęściej - nie jako lista usług, ale jako przykłady tego, gdzie zaczyna się rozmowa.
Gdy dane finansowe są gotowe dopiero po zamknięciu miesiąca, decyzje zapadają na podstawie przeszłości. Celem jest widok bliski rzeczywistemu czasu.
Trzy systemy, trzy eksporty, ręczne łączenie w Excelu. Takie środowisko generuje błędy i zajmuje czas, który można przeznaczyć na analizę zamiast przepisywania.
Faktury, umowy, rozliczenia - każdy z tych dokumentów może być generowany według szablonu, a nie tworzony od nowa przy każdym zleceniu.
Cash flow to nie tylko wynik na koncie. To wiedza o tym, kiedy spodziewać się wpływów i kiedy zaplanować wydatki - bez niespodzianek pod koniec miesiąca.
Gdy tylko jedna osoba rozumie, jak działa system finansowy firmy, każda jej nieobecność staje się ryzykiem. Wiedza powinna być wbudowana w strukturę, nie w głowę konkretnego pracownika.
Kontekst współpracy
Konsultacje rzadko dzieją się w próżni. Zwykle po drugiej stronie jest ktoś, kto już pracuje z księgową, biurem rachunkowym albo wewnętrznym działem finansów. Rola konsultanta nie polega na zastąpieniu tych relacji - polega na uzupełnieniu ich o perspektywę cyfrową.
Dobrze przeprowadzona cyfryzacja powinna ułatwiać pracę wszystkim zaangażowanym - nie tylko właścicielowi, ale też osobie, która co miesiąc zamyka księgi.
Bartosz Kwiatkowski
Właściciel agencji, Rzeszów
„Moja księgowa była sceptyczna na początku. Po trzech miesiącach sama przyznała, że zamknięcie miesiąca zajmuje jej teraz o połowę mniej czasu. Tego się nie spodziewałem."
Czego wymaga ta praca
Cyfryzacja procesów finansowych to nie jednorazowe spotkanie i gotowy plan. To praca, która wymaga zaangażowania po obu stronach - i warto wiedzieć o tym przed pierwszą rozmową.
Realistycznie: pierwsze efekty pojawiają się po kilku tygodniach, nie po kilku dniach. Nowe nawyki wymagają czasu. Dane muszą zostać przeniesione, procesy - przemyślane, a ludzie w firmie - zaznajomieni z nowym sposobem pracy.
Jeśli szukasz szybkiego wdrożenia bez zmiany przyzwyczajeń, prawdopodobnie nie ma tu dobrego dopasowania. Jeśli zależy Ci na tym, żeby za rok firma działała inaczej - jest o czym rozmawiać.